

W założeniu miał być to komiks o pisarzu horrorów, wplątanym w mroczną intrygę zakonów, religii i teorii spiskowych. Brzmi znajomo? Komiks inspirowany był grą komputerową "Gabriel Knight". Kilka opowieści Lovercrafta też zrobiło swoje. Kolor urwał się na 9 stronie, tusz pociągnąłem do 16.
P.S. Patrząc na wygląd posterunku policji (bo to jest posterunek), można docenić mój wywiad środowiskowy. Ech...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz